Księgości
Dodaj wpis
Oglądajw sumie nie ma co bo same spamy a mi się nie chce kasować

Było, minęło, nie wróci i dobrze

2006
maj (14)
czerwiec (5)
lipiec (7)
sierpien (1)
wrzesień (8)
październik (7)
listopad (5)
grudzień (3)

2007
styczeń (5)
luty (4)
marzec (3)
kwiecień (6)
maj (3)
czerwiec (6)
lipiec (3)
wrzesień (6)
październik (3)
listopad (8)
grudzień (4)

2008
styczeń (2)
luty (2)
marzec (1)
kwiecień (2)
maj (1)
czerwiec (1)
wrzesień (3)
październik (1)
listopad (1)

2009
styczeń (1)
lipiec (1)
wrzesień (3)
październik (1)
listopad (1)
grudzień (1)

2010
styczeń (2)
luty (1)
marzec (2)

Mój Profil

Podlinkuj

Dodaj do ulubionych

brak kategorii (128)
wszystkie (128)

filmiki
All star- Anime(kawaii wideo^_^)
Smash Mouth- All star

blogi the best
pamiętnik Ćmy
atrament na palcach
Emila rulez
Metro rulez-zakręcony światek paulinki
Papulina rulez
Emila rulez
Julmen rulez
oceny zajefakenbiste
Kasia rulez
zajebista marycha^_^
Mój deviant^_^

pierdoły
umarlaki:D
poćwicz z Bushem!
vooodooo
ciąża urojona XD
chinese rulez!



my-stoorypaktofonikalapis-chankarmel-i-pterlegendarni-straznicyreindeerku-klux-mhrocktrythogwart-eksperymentalny


Stworzono przez Magdę Chrzestnądla tejże samej,
obrazek z galerii 1201.Nie kopiować ani szablonu ani samego obrazka tym bardziej, bo kawałek naprawdę dobrej sztuki. Ja go reklamuję.

He he. Ściągnęłam ze strychu stary gramofon taty i te czarne płyty XD. Tata podłaczył mi to wszystko do starego jak świat wzmacniacza i słucham sobie TSA i Oddziału Zamkniętego, Perfectu, Lady Pank, Pink Floyd i tak dalej, a powiem wam całą historię przedsięwzięcia owego:

Robię sobie herbatę i rzucam stwierdzenie, że jeśli podczas ćwiczeń słucha się rocka spala się owiele więcej kalorii niż przy słuchaniu tego kretyńskiego techno. O metalu już nie wspominając. Mamma stwierdza, ze jej to nawet ćwiczenia niepotrzebne i jakby posłuchała mojej muzyki przez dłurzej niż pół minuty, to by schudła na patyczek. Pytam się taty, który wyraził nieco żywsze zainteresownie tematem, czy słuchał metalu. No to on mi zaczął wymieniać zespoły i stwierdził, że ma te czarne płyty na strychu i gramofon. Skacząc po różnych tematach doszliśmy do opowieści starszych o PRL'u. Cóż, uwielbiam jak opowiadają o PRL'u. O tym co było w sklepach (czyli nic), jaka była wartość pieniądza, o realiach tamtego czasu, mentalności ludzi i o różnych smiesznych i nieśmiesznych historiach.
Wreszcie mam stwierdziła, że to ie były dobre czasy, nie, wręcz przeciwnie, były złe. Nic nie było. ale teraz w sumie mamy nadprodukcję. Nie potrafimy rozsądnie korzystać z tego, co zostało nam dane. Marnujemy jedzenie i inne produkty. A przede wszystkim marnujemy wolność. Prawdziwą wolność. Wolność zarówno cielesną jak i umysłową, psychiczną. Żyjemy w sidłach teraźniejszości. Ale nikt tego nie widzi. Albo nie chce widziec...

PS:. Słuchając Pink Floyd. Zmieniłam szablon. Tyl;ko dlatego, ze stary zacża mnie wkurzać. Ale ten jest jeszcze nie skończony, poza tym tymczasowy. Na razioe brak czasu na coś lepszego. (mam nadzieje, że muzyka wam działa xP)
Napisała Magda Chrzestna
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Someone admits you to be yourself

niedziela, 18.lutego.2007, 15:21
Gubię się. Potwornie się gubię. Staram sie ostatnio byc taką, jaka chce, a nie taka, jaką mi łatwiej być. Nie ma łatwiej, o nie. Ale się kurna pogubiłam. Rozgraniczyć rzeczywistość od jawy, sen od marzeń. Tyle rzeczy bym chciała zrobic, umieć, nauczyc się. A Julka mi nie chce pozyczyć czasopodwajacza :). Coraz bardziej zdaję sobie sprawę z moich wad i niedoskonałości. Nie chcę być doskonała, o nie. Doskonałość jest nudna. Ale nie chcę tez mieć wyimaginowanego pojęcia o sobie. Nie chcę uwazac sie za kogoś kim nie jestem a tylko mi się wydaje. Chce nim być. Ostatnio zauważyłam, że pod pewnymi wzgledami jestem wybrakowana względem moich koleżanek. Zauważyłam, że niektóre rzeczy nie nadają się do tego by robic je na siłę, od teraz zaraz. Rozpiełam skrzydła i rzuciłam sie na wiatr. Ale sa jakieś turbulenje. Tylu osob zazdroszcze... Dążę do opanowania niektórych cech. Rzucam się na wiatr. Zdaje się na los. Czy dobrze robię? Czy życie zalezy od losu? Nie wiem. Pozwole sprawom toczyć sie dalej. Jakos to będzie. Lepiej, gorzej, pewnie orzej... Chociaz trzeba byc optymistką. Jakos będzie. Spróbuje przetrwać na tej pustyni.

nienawidze szkoły.

poprzednia notka nie była moim wierszem, tylko piosenką "Moralne Salto" zespołu Strachy na Lachy.

troche podłamana notka przez żanetę. Dlaczego jak juz znajdę kogos, kto kieruje mnie na dobrą, tak bardzo upragnioną droge przyjaźni, musi odejść? A może to takie przenaczenie? Pierdolone przeznaczenie. Kurwa mac. X[

Just it.
Napisała Magda Chrzestna
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Strachy na lachy

środa, 14.lutego.2007, 19:31
Z krucyfiksu co noc
Patrzy się na nią
Kiedy składa na pół
Sukienkę tanią
Nie powie nic kiedy znów
Włoży ją rano
Wszystko już o niej wie
Tani stróż anioł

Drugi rok stoi tam
Za firanką
Nie wybaczy mu że
On poszedł z tamtą
Wylało się na stół
Moralne salto
Smutna historia ta
Z dominantą

Snów dziwnych ma pięć
Jak palców jej pięć u dłoni każdej
Ściera swój uśmiech ze starych zdjęć
Jego uśmiechu część
Głodne oczy nakarmi
Dobrze wie już że MY
Się nie dzieli przez TRZY
Z młodszymi koleżankami i
Jeśli już ktoś dziś puka w jej drzwi
To z całych sił tylko
Przeciąg trzaska złudzeniami


Mocniej wtuli się w koc
W czarnej godzinie
Nie policzy tych łez
Zostały w kinie
Pożegna ją dym ze świec
Popiół w kominie
Z krzyża zszedł dziś w tę noc
Nie będzie przy niej

Ona coraz śmielszą ma chęć
W kuchni palnik z gazem
Sama sobie wydaje się tłem
a życie jej puszcza się płazem
Ona przeklina ten dzień
I siebie przed ołtarzem
Nie pytaj mnie skąd o tym wiem
Opowiem ci o tym innym razem...

Snów dziwnych ma pięć
Jak palców jej pięć u dłoni każdej
Ściera swój uśmiech ze starych zdjęć
Jego uśmiechu część
Głodne oczy nakarmi
Dobrze wie już że MY
Się nie dzieli przez TRZY
Zwłaszcza z koleżankami
Jeśli już ktoś dziś puka w jej drzwi
To z całych sił tylko
Przeciąg trzaska złudzeniami

Nie fajnie jej z tym
nie pytaj czy jej fajnie
Napisała Magda Chrzestna
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

rasistic

wtorek, 13.lutego.2007, 19:36
Mama: .... wyprowadzi sie do Japonii.
Ja: Ale o co chodzi.
Mama: Nic dziecko. Chociaz do Japonii to nie, bo oni sa żółci.
Ja: Ja przecież nie jestm rasistką. Jestem wręcz ANTYRASISTKA.
Tata: Ty sie nie martw, życie przed tobą.
Ja: ...

OK. Ponoć spieprzyli Naturo na Jetixie. Jak to zwykle ze spolszczeniami anime bywa.

Żaneta sie przeprowadza. Dream team sie rozpada. KURWA MAC!!!!

Sory, ze nie komentuję. Brak czasu.

Wszystko się bardzo malowniczo pieprzy. Oprócz spacerów po mieście z tłuczkiem do ziemniaków w ręku. Wciąż jestm jebnięta.

Każa mi kochać moje miasto. Wiersz juz apisalam. Jutro będę rysować. Nienawiedze Wołomina. Czy nikt tego nie potrafi zrozumieć? Czy ja musze go kochać?
Napisała Magda Chrzestna
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi: