Napisała Magda Chrzestna
Nastrój:
tagi:
Czytałam sobie notkę Kasi K., w linkach tajtyl: Kasia rulez. No i tam było coś takiego: "”Memento Mori”(nie wiem czy tak to się pisze) to mysl przewodnia ludzi średniowiecza. Oni starali się oddac caly swój byt Bogu." Po pierwsze średniowiecze to toalna ciemnota i smoła...Mój ulubiony tekst z Bruce wszechmogący "-To Bóg nie ma wakacji??
- No nie...Z wyjątkiem średniowiecza:D"
W raju Bóg stworzył drzewo po środku ogrodu i pomyślał sobie: Dam tym istotkom wolną wolę. Niech sobie ludziki ruszą te leniwe tyłki i same sie o siebie zatroszczą. A żeby im się nie nudziło, to się mogą trochę nad egzystencja pozastanawiać. Otóż jest tyle pytań, na które nie ma odpowiedzi(kto mi to powiedzial??), że normalnie szkoda czasu na zastanaiwanie się. To tak teoretyczniue, bo praktycznie to nachodzi nas coś w stylu "humor na smętną muzykę" i zaczynamy myśleć: "Hmmm...A po co, a na co, a czemu??" No i tak sobie myślimy, i myslimy, napiszemy notke na blogu, a potem nam przejdzie i puszczamy słodziutkie brzemienie rocka...
"Mowi się, ze cierpienie jest nieodzownym elementem zycia, ze człowiek nie może osiągnąć prawdziwego czloweiczenstwa bez cierpienia i trosk.
Podobno stworzyl nas Bog i podobno nas kocha. To jeśli nas kocha czemu wystawia nas na cierpienie? Mowia ze milosc jest piekna,ze daje szczescie. Ale wedlug mnie daje tez bol,albo glownie bol."
Bóg nas stworzył, kocha nas, bo przecież kocha się to co się samemu zrobiło i w miarę nam wyszło, a może i odczuwa do nas jakiś sentymencik?, i chce naszego szczęścia. Czy wolność to szczęście? No! Dał nam wolność- umysł. Jeśli nasze, lub czyjeś inne postanowienia doprowadzą nas do cierpienie, to nasza broszka. On chce naszego szczęscia. Gdyby nie dał nam cierpienia, nie byłoby szczęścia. A miłość? Miłoś to szczęście+cierpienie. Wszyscy mówią, że miłosć to coś cudownego. Idealnego. Równowaga z dwóch przeciwności daje nam to, co powinna. Gdyby życie było usłane tylko różami, to przecież by nas potfornie kuło, nie? Nawet różna ma kolce:D
Napisała Magda Chrzestna
Nastrój:
tagi:
Rolki
niedziela, 17.września.2006, 19:39
Dzisiaj, po zakończeniu uroczytsego imieninowo-bratowego obiadu i po skończeniu mojego wypracowania na temat egzystencji- wyszłam sobie na rolki. Osobiście kocham jaze na rolkach i moge jeżdzić zawsze o każdej porze dnia i nocy. Tak więc jeździłam sobie z moim mp3 na uszach(czyt. Green Day'em, Linkin Parkiem , Myslovitz i Smash Mouthsami) i obserwowałam sobie ludzi...0_o. Ale było śmiechnie. Zacznijmy od tego, że widok osoby będżacej w kołko na rolkach po osiedlu(w moim cud mieście niestety nie ma gdzie jeździć-_-") jest widocznie mocno szokujący, bo ludzie maja jakąs strachną ochotę się gapić i gapić...Ale mniejsza z tym. Widziałam więc:
-mnóstwo młodych małżeństw z dziećmi
- Ucha i Wiśnię:D *_* ale widok, będzie mi sie śnił po nocach:D
- na okrągło mojego brata z kolegą, którzy jeździli na rowerach i doprowadzali mnie do załamania nerwowego...
- stada wytapetowanych i odpicowanych panienek w imi spódniczkach/bluzeczkach...krew mnie zalewała...
- Merola z chłopakiem:D A propos to pozdro^_^
- dużo starszych pań
Co z tego wynika? Nie wiem, ale tak mi sie nudziło. Później jak wracałam z biegania to znowu spotkałam Merola z chłopakiem, na co Gucio stwierdził, że ich prześladuję. Sasasasaha...]:-D>. Włąsciwie to musże więcej biegać i trenować moje karate...Ale to tak na marginesie:D:D
Napisała Magda Chrzestna
Nastrój:
tagi:
Ideał..
piątek, 15.września.2006, 17:16
Tak sobie ostatnio myślę...Każdy chciałby byc idealny...Chociażby tak...dla siebie. Uzdolniony w tch kierunkach, w których chce, z wyglągu taki jak chce, a charakteru taki jak chce.. Osiągnąć pełne szczeście. Jest tak, że osiągasz etapy. Akceptujesz swój wygląd, potem uzdolnienia, potem nawet niektóre cechy charakteru. Potem coraz więcej ich i więcej...Zawsze pozostaną dla nas drobne niedociągnięcia, ale redukujemy z czasem ich ilośc...I ogarnia nas kolejna pustka. Czegoś brakuje. Miłości? Nawet nie rodzicielskiej, ale tej...No tej, po prostu. Nie, każdy wierzy, że z czasem przyjdzie...Bo zawsze przychodzi sama. Przyjażni? Też przychodzi sama. A jednak trochę z nią inaczej...Gdyby był przyjaciel, to łatwiej zniść brak tej "głupiej miłości'. Łatwiej wszystko znieść...Ale go nie ma. Dlaczego? Nie wiem, dlaczego. Po prostu nie wiem. Ostnio jakaś nauczycielka powiedziała nam, że rozumiemy już świat. Zaczęłam się śmiać. Czy jest na świecie KTOKOLWIEK kto rozumie świat? Kolejna durna notka...Nie mogę..-_-"
Napisała Magda Chrzestna
Nastrój:
tagi:
Och, tego jeszcze nie było! W reklamie VIP fanfick gwiezdnych wojen! " Padme i Anakin po ślubie!Jak potocza się ich losy?Czy Anakin przejdzie na złą stronę mocy?Dowiedź się tego TUTAJ!". Wow, oryginalność górą...
Dzisiaj na angielskiem, a raczej przed, siedzę i bazrzę na tyłach zeszytu mangową kobitę. Moja koleżanka:
"A ta znowu z tą Japonią! Madzia, czemu nie Australia?"
-_-"
"Bo nie jest ciekawa."
"Buhehehe".
1:Czy dlatego, że jestem najmłodsza w grupie (jak zwykle-_-") wszyscy muszą sobie ze mnie dżajcać?
2: Dlaczego zwykle zapada pełna konsternacji cisza/śmiech(ten bez konsternacji), gdy coś powiem o Nihon?
Załamka...
Miło, że można liczyć na byłe przyjaciółki, lub, łagodniej najlepsiejsze koleżanki ze starej klasy. Tak, dziękuję bardzo! Na gy-gy:
Madzia: "W., oczaisz gdzieś w sql załęskiego? Poewiedziałabyć mu, że moja mama prosi go na kontrolną do szpitala?
W.: "Chyba żartujesz! Jak chcesz to sama zadzwoń, dam ci numer"
Madzia: "Acha, dzięki, cześć, pa!/niedostępny"
W: "Huh?"
Najlepsze jest to, że dziewczyna nie czuje się, że zrobiła cos nie teges... No, a ile razy ja się nasłuchałam, że myśle tylko o sobie, tere fere morele?
Pozdrowienia dla Juci na którą zawsze mogę liczyć:*:*.
Pozdrowienia dla teamu "żałoba po przedwczesnej śmierci podstarzałago juz nieco Filemona": "A niech to!" :*:*
Napisała Magda Chrzestna
Nastrój:
tagi:
Tak sem przeczytałam horoskop chiński dla ludzi z roku małpy i sie załamałam. Ludzie z mojego rocznika (i ja of kors) jesteśmy fatalnie urodzeni. Straszne z nas szuje:P. Jak ktos jest ciekawy szczegółów to niech sobie wpisze w google bo mi się nie chce linka szukać. Och, słodkie lenistwo... Tak więc jesteśmy, co tu dużo mówić, paskudni i przebiegli. Tia...A żeby było tego mało to gwiazdy nie wróżą dobrej przyszłości:D. Ale co one maja do mojego życia? Niech sie wypchają księżycem, a co:P. Cóż, tak się myślę o nasto-latach w ogóle i stwirdzam, że dojrzewanie to paskudna sprawa. Za dużo się zastanawiamy itd. O, na przykład w reklamie VIP był przed chwilą dramat nastolaty czy coś takiego. Ludzie....Oglądałam dzisiaj rano taki film i uważam, że najinteligentniejsze i najbardziej twórcze lata naszego życia to zawsze w których nikt nas nie rozumie. Czyli te jak uczymy się chodzic i latamy w pieluchach oraz te nastoletnie. No,a jak ktos sie uczepi doroslej inteligencji, to mogę powiedzieć, że oni nie wyrosli z niektórych cech:D. O!
Napisała Magda Chrzestna
Nastrój:
tagi:
Chłopak
piątek, 8.września.2006, 21:01
Tak popadłam typowo dziewczęce cośtam i zaczełam myśleć o cechach wymarzonego chłopaka. Tak se myślę i myślę...I wymyśliłam. Ale takie rzeczy to tylko w Erze:C.

Napisała Magda Chrzestna
Nastrój:
tagi:
Tak sem byłam we Włoszech, a potem wyszłam na blakon i stwirdziłam że świat jest piękny. Tak po prostu. Na prawdę, Ziemia jest miejscem cudownym. O czywiście mówię o przyrodzie i zabytkach kultruowych, a nie o wszystkim innym. Bo wszystko inne jest raczej wielkim kawałem gówna, a nie pięknym światem.Ale nie mówmy o ludziach. Świat mi się podoba...:D
Co do powrotu do szkoły i pana Giertycha, to muszę przyznać, że jestem załamana. Jeszcze więcej WOSu?? Ja ledwo przeżyłam dotychczas ten durny przedmiot!!! A co do mundurków to pomysł mi się ogólnie podoba, ale mam dziwne przeczucie, że te wymyślone zostaną przez starych pierdzieli, a to oznacza jakieś granatowe swetry. Obawiam się, że będzie wieś totalna, moi drodzy. Ale bądźmy pełni nadzei...
Bleach jest jakiś głupi...
Napisała Magda Chrzestna
Nastrój:
tagi: