Och, tak, ostatnio odkryłam Green Day na nowo. Słucham starych i nowych i wszystkich, co mi się zdążyły już przez Emula ściągnąć pisenek*_*. I bez przerwy śpiewam "She's a rebel". Pomijając mój talent wokalny, którego nie ma.:)
Szkoła obecnie nieźle daje mi w kość, a to przez moją chorobę:D. Na szczęście z czterech klasówek, które miałam dzisiaj pisać, napisałam tylko dwie. Biolgii nie było,a pani od franca zapomniała testów, więc skończyło sie na piąteczce tylko z historii i dwóch z matmy:D. Alem żem kujon. No ale nieważne, z franca nie byłoby tak różowo, bo nic nie umiałam:P. O, po prawej tylko jedna reklama HP!
Nie będę się rozpisywac o moim życiu, bo jest beznadziejnie nudne, a rozświetla je jedynie to co znajduje się
tu i muzyka z Eski Rock lub, co ewentualnie, z Creativa. Och, tak, nic nie poaprawia humoru jak Green Day, Linkin Park, Avril, Smash Mouth, Tokyo Jihen itd...No i oczywiście książki Sapkowskiego*_*. I nauka, ale ona to tam tego sobie....Ok, koniec tego dobrego, przechodzimy do sedna sprawy
"-A ja myślę - rzekł ostro rycerz z Garbowa - że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
"- Niesamowite - powiedział wreszcie Reynevan.- To było niesamowite.
Sulimczyk poderwał głowę, zbudzony z drzemki.
- Co? Co niesamowite?
- Ten...Hans Mein Igel. Wiecie, panie Zawiszo, że...No, przyznać muszę... Byłem dla was podziwu pełen.
- Czemu?
- Gdy wyłonił się z ćmy, nawet nie drgnęliście. Ba, ani głos wam nie zadrżał. A jak z nim później gadaliście, podziw brał...A przecież to był... Stwór nocny. Nieludź... Obcy.
Zawisza Czarny z Garbowa patrzył na niego długo.
- Znam mnóstwo ludzi...- odrzekł wreszcie bardzo poważnym głosem. - Całe mnóstwo ludzi bardziej mi obcych."
Cytaty oczywiście Andrzej Sapkowski, tym razem "Narrenturm". To jest genialny autor. A te moje, jakże inteligentne cytaty albo są albo będą w "O mnie", bo o mnie bez cudzysłowu nie ma nic ciekawego.
Tyle. Dużo. Przeczytałeś- podziwiam. Po prawej jedna tylko reklama o jakiejś Melody Snape. He he...
